- Pomimo oznak jej spowolnienia w sektorze usług, inflacja w Stanach Zjednoczonych utrzymuje się na wysokim poziomie, co odczuwają w szczególności gospodarstwa domowe o niskich dochodach. Od stycznia 2019 r. ceny wzrosły o 29%, przy czym różnica w inflacji między gospodarstwami domowymi o niskich i wysokich dochodach utrzymuje się na poziomie 3 punktów procentowych. Kluczową kwestią są podstawowe potrzeby, takie jak mieszkanie (+34%), żywność (+34%) i energia elektryczna (+41%), które stanowią 64% wydatków gospodarstw domowych o niskich dochodach w porównaniu z 58% w przypadku gospodarstw domowych o wysokich dochodach. Mniej więcej co trzecie gospodarstwo domowe o niskich dochodach wydaje około 95% dochodów na podstawowe potrzeby.
- Jak dotąd widoczna jest tylko jedna trzecia oczekiwanej inflacji napędzanej cłami, która ma wzrosnąć o 1 p.p. do I kw. 2027 r. Z perspektywy sektorów ta pozorna odporność maskuje kruchość: wydatki detaliczne utrzymują się na stałym poziomie, ale żywność i opieka zdrowotna nasilają negatywne skutki w sektorze dystrybucyjnym. Wskaźnik CPI dla towarów wzrósł z -0,1% r/r (styczeń 2025 r.) do +1,4% r/r (grudzień 2025 r.), a cła dodały około +0,3 p.p. do inflacji bazowej do końca 2025 r., ponieważ dotychczas firmy eksportujące jak i importujące stosowały w miarę skuteczne strategie łagodzące. Jednak szczytowy wpływ +1 pp dopiero przed nami, spodziewany jest on w I kwartale 2027 r. Odporność konsumpcji krajowej (+4% wartościowo w ubiegłym roku) maskuje nierównowagę, szczególnie w zakresie poszczególnych pozycji wydatków (opieka zdrowotna, odzież i usługi gastronomiczne są preferowane w stosunku do elektroniki, obuwia i artykułów wyposażenia wnętrz). Spodziewamy się, że w tym roku sprzedaż detaliczna w USA wzrośnie nieznacznie, o około +1% (i o +4% wartości), ponieważ detaliści będą bardziej skłonni do przeniesienia większej części wzrostu ceł na konsumentów końcowych. Tymczasem inflacja cen usług zdrowotnych utrzymuje się na poziomie około 3% od maja 2024 r. Amerykanie płacą za usługi opieki zdrowotnej zdecydowanie najwięcej na świecie. Wreszcie, bez poprawy przystępności cenowej i nastrojów związanych z podróżowaniem do USA, Stany Zjednoczone ryzykują istotną utratę udziału w globalnym rynku turystycznym, ponieważ wg. prognoz liczba odwiedzających spadła w 2025r. o 6–8%, a duże wydarzenia (jak przyszłe Mistrzostwa Świata w piłce nożnej) przyniosą jedynie chwilową poprawę.
- Ciężar inflacji spadnie nieproporcjonalnie na gospodarkę przyjmując kształt litery K (ang. K-shaped inflation[1]), w której zadłużone gospodarstwa domowe o średnich dochodach borykają się z malejącymi realnymi dochodami rozporządzalnymi i niższymi efektami dystrybucji bogactwa. Bogactwo i bufory są w Stanach Zjednoczonych skoncentrowane: 1% najbogatszych gospodarstw domowych posiada 31% bogactwa, a 50% najbiedniejszych tylko 2,5%. Ponadto zadłużenie gospodarstw domowych niezwiązane z nieruchomościami wzrosło do około 5 bln USD, co sprawia, że gospodarstwa domowe o niższych i średnich dochodach są znacznie bardziej wrażliwe na inflację i zmiany stóp procentowych. Jeśli chodzi o dochody, realne wynagrodzenia wzrosły od 2019 r. o +6,6% dla najniższego kwintyla, ale tylko o +2,6% dla klasy średniej, co podkreśla podział płacowy po pandemii. Co bardziej uderzające, po opłaceniu podatków i transferów realny dochód rozporządzalny gospodarstw domowych o średnich dochodach spadł od 2019 r. nawet o 0,5%, podczas gdy osoby o najwyższych dochodach zyskały prawie 2%, co podkreśla presję podatkową na klasę średnią. W tym kontekście działania administracji amerykańskiej mające na celu poprawę dostępności kredytów hipotecznych prawdopodobnie nie będą skuteczne w eliminowaniu podstawowych przyczyn kryzysu: środki po stronie podaży rozwiązują problem źródłowy, ale ich wdrożenie wymaga czasu, natomiast interwencje w zakresie kredytów hipotecznych mogą szybciej wesprzeć popyt, ale niosą ze sobą ryzyko utrzymania cen na wysokim poziomie na napiętym rynku. Limity oprocentowania kart kredytowych mogą obniżyć koszty kredytów dla niektórych gospodarstw domowych, ale może również ograniczyć do nich dostęp, zwłaszcza dla kredytobiorców o bardziej ryzykownym dla banków profilu ryzyka. Podsumowując, spodziewać się można, że obecna polityka może zmienić rozkład presji na dostępność kredytów, zamiast zdecydowanie ją zmniejszyć.
- W okresie olimpijskim warto zwrócić uwagę na amerykański sektor turystyczny – jego obecna kondycję i czy nadchodzące imprezy masowe mogą poprawić jego wyniki. A patrząc w przyszłość, na rok 2026 i kolejne lata, perspektywy dla turystyki w Stanach Zjednoczonych pozostają niepewne. Oczekujemy co prawda ożywienia w ruchu międzynarodowym, ponieważ ważne wydarzenia globalne (zwłaszcza mistrzostwa świata w piłce nożnej organizowane w Ameryce Północnej) oraz inne atrakcje o dużym znaczeniu, takie jak obchody 250-lecia Ameryki, a później igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 r., powinny przyciągnąć znaczne zainteresowanie i wydatki. Jednak negatywne nastawienie do podróży spowodowane ograniczeniami finansowymi (z powodu oszczędności – omawianej dostępności cenowej dla konsumentów amerykańskich), niestabilności dolara amerykańskiego i zwłaszcza ostatnio - postrzegania USA w kontekście politycznym (działań anty-imigracyjnych), mogą nadal hamować długoterminowy wzrost i spowalniać odbudowę liczby turystów zagranicznych. Jeśli koszty podróży nie staną się stosunkowo bardziej przystępne, a kwestie dyplomatyczne i polityka graniczna nie zostaną rozwiązane, Stany Zjednoczone ryzykują utratę udziału w globalnym rynku na rzecz bardziej przyjaznych destynacji. Taka dynamika sugeruje, że chociaż wielkie wydarzenia zapewnią epizodyczny wzrost, trwały wzrost turystyki może zależeć od szerszych warunków gospodarczych i strategicznych zmian politycznych, które zwiększą zaufanie i przystępność cenową zarówno dla turystów zagranicznych, jak i krajowych.
Wysokie ceny, niewielkie rezerwy: kryzys konsumencki w Ameryce trwa
18 Luty 2026
Streszczenie komunikatu:
Nasz amerykański sojusznik i partner biznesowy od zawsze jest bacznie analizowany, gdyż dla wielu jest swoistym "papierkiem lakmusowym" globalnych trendów. Przekazujemy opracowanie omawiające sytuację gospodarczą kraju pod rządami Donalda Trumpa. Jak wskazujemy w analizie Działu Badań Allianz Trade, amerykańscy konsumenci muszą coraz bardziej oszczędzać, w coraz większym stopniu wybierając wydatki na towary podstawowe kosztem m.in. wyposażenia mieszkań. Warto mieć tego świadomość – a także tego, iż w ocenie naszych ekonomistów działania zaradcze obecnej amerykańskiej administracji nie przyniosą efektów, przynajmniej w najbliższej perspektywie (pomijając formę, jak narzucanie limitów oprocentowania kart kredytowych, wpływanie na koszt kredytów hipotecznych, regulowanie cen leków etc. – gdy w tym samym czasie administracja amerykańska zarzuca Europie biurokrację i przeregulowanie).
Komentarz Sławomira Bąka, Dyrektora zarządzającego ds. oceny ryzyka, likwidacji szkód i windykacji w oddziale Allianz Trade w Polsce „Pomimo jak się powszechnie wydaje zawieszenia wojen celnych, realne średnie taryfy importowe do USA wzrosły (ze średnio 2,5% w 2024 r. do 11% pod koniec 2025 r.). Nie jest to jednak jak na razie poziom całkowicie mrożący eksport z Europy, bezpośredni i pośredni (w formie polskich komponentów i części w produktach z innych krajów europejskich). Pisząc o rozwarstwieniu inflacji – jej dużo głębszym niż się wydaje z ogólnego jej poziomu wpływie na przeciętnego konsumenta amerykańskiego zwracamy uwagę na potencjalny kłopot w eksporcie towarów na rynek konsumencki (jedną z większych dynamik wzrostu w polskim eksporcie do USA notowały właśnie odzież i akcesoria oraz zabawki i sprzęt sportowy), ale także tych inwestycyjnych (m.in. polska zaawansowana stolarka budowlana i pokrycia elewacji czy wyroby mechaniczne i elektryczne). Zawirowania taryfowe i polityczne wpłynęły na polski eksport do USA, ale nie wyhamowały całkowicie jego trendu wzrostowego (wg. ostatnich dostępnych danych za 10m 2025 r. – GUS wyniósł on 11,8 mld USD, +2,7% r/r w USD – przy nieznacznym spadku wartości w PLN z powodu umocnienia się kursu wymiany złotego) , wyróżniając się in plus na tle wymiany handlowej z krajami UE (analogiczny wzrost eksportu za 10m 2025 o 1,9% r/r). Jeszcze na początku ub. roku dynamika eksportu do USA była wyraźnie wyższa ((5,9% w okresie I-V), podobnie jak w 2024, gdy wyniosła ona +6,1% r/r.”
Znalezienie odbiorcy i sprzedaż nie gwarantują jeszcze sukcesu – spływu należności, nie tylko jako ogólna zasada, ale bardzo tu i teraz w odniesieniu do USA. Rośnie tam bowiem liczba niewypłacalności, co prawda w 2025 roku o „jedynie” +6% r/r (a w bieżącym spodziewamy się +8% r/r), ale rosną one już od kilku kwartałów, dotykając także firm dużych (co istotne – niewypłacalności dużych amerykańskich firm w największym stopniu przyrastają właśnie w handlu i dystrybucji). Mały off topic – w tym samym czasie w Kanadzie liczba niewypłacalności spadła o 23% r/r, a jako że jest to rynek bliski geograficznie i pod względem specyfiki odbiorcy, ostatnio bardziej nastawiony na współpracę z Europą, to polecamy go uwadze polskich firm eksportujących do Ameryki.
Wracając do USA – gdy już polscy przedsiębiorcy wyeksportowali tam swoje towary lub usługi, muszą wziąć pod uwagę lokalną specyfikę odzyskiwania należności, a nie jest ona łatwa (stopień skomplikowania windykacji to 56 pkt na 100, w porównaniu do np. tylko 40 pkt. w Polsce – polecamy analizę Trudność windykacji w poszczególnych krajach).
W skrócie:
- Kultura płatnicza amerykańskich przedsiębiorstw staje się coraz bardziej niepewna, a przy braku zharmonizowanych (federalnych) ram dotyczących opóźnień w płatnościach trzeba pamiętać, iż warunki płatności pozostają jedynie kwestią umowną, a średni okres spłaty należności (DSO) w odniesieniu do firm amerykańskich jest zazwyczaj wysoki.
- System sądowy jest skomplikowany ze względu na strukturę hrabstw, stanów i władz federalnych, w której nie uznaje się mechanizmów ochronnych i nie ma uproszczonych procedur rozstrzygania najprostszych spraw. W rezultacie należy spodziewać się znacznych opóźnień i kosztów, a egzekwowanie należności może być trudne.
- W przypadku niewypłacalności dłużnika windykacja należności staje się złożonym zadaniem. System upadłościowy pozostaje przychylny dłużnikom (nastawiony na ochronę ciągłości działania firm – słynny „Chapter 11” zabezpieczający przed wierzycielami), a doprowadzenie przedsiębiorstwa do niewypłacalności nie jest skutecznym sposobem uzyskania zapłaty. W praktyce reorganizacja upadłościowa pochłania zasoby i rzadko skutkuje wypłatą dywidendy dla niezabezpieczonych (np. na majątku) wierzycieli.
[1] - Inflacja w kształcie litery K - zjawisko, w którym rosnące koszty życia nie uderzają w całą gospodarkę równomiernie, lecz rozwarstwiają społeczeństwo, odmiennie wpływając na różne grupy dochodowe (za Brtitannica)
Allianz Trade jest światowym liderem w zakresie ubezpieczeń należności handlowych i uznanym specjalistą w obszarach gwarancji ubezpieczeniowych, odzyskiwania należności, strukturyzowanego kredytu handlowego i ryzyka politycznego. Nasza sieć pozyskiwania informacji gospodarczych zapewnia możliwość analizy bieżących zmian w zakresie wypłacalności ponad 80 mln firm. Dajemy firmom pewność poprzez możliwość zawierania transakcji z zabezpieczeniem płatności. W razie nieściągalności należności wypłacamy odszkodowanie, ale najważniejsze jest to, że pomagamy ich w ogóle uniknąć. Każdorazowo, gdy zapewniamy ubezpieczenie kredytu kupieckiego czy inne rozwiązania finansowe, naszym priorytetem jest zapewnienie ochrony opartej na analizie biznesowej. Jeśli jednak wydarzy się coś nieprzewidzianego, nasz rating kredytowy AA oznacza, że posiadamy zasoby, wspierane przez Allianz, które umożliwią nam wypłatę odszkodowania, które pozwoli utrzymać dalsze działanie ubezpieczanej firmie. Siedziba główna Allianz Trade mieści się w Paryżu, ale firma obecna jest w ponad 52 krajach i zatrudnia 5.500 pracowników. W roku 2021 nasze skonsolidowane obroty wyniosły 2,9 mld €, a transakcje ubezpieczane w skali globalnej wiązały się z ekspozycją na poziome 931 mld €. Więcej informacji można znaleźć na stronie allianz-trade.pl
Niniejszy dokument zawiera oświadczenia dotyczące przyszłości, takie jak prognozy czy przewidywania, które opierają się na aktualnych poglądach i założeniach kierownictwa i które podlegają znanym i nieznanym ryzykom i niepewnościom. Rzeczywiste wyniki, dane czy zdarzenia mogą odbiegać znacząco od przewidywanych czy domniemywanych w takich oświadczeniach prognostycznych. Różnice mogą wynikać ze zmian czynników, między innymi: (i) ogólnej sytuacji gospodarczej i konkurencyjnej w kluczowej działalności i na kluczowych rynkach Allianz, (ii) wyników na rynkach finansowych (szczególnie w zakresie zmienności, płynności, zdarzeń kredytowych), (iii) częstotliwości i wagi zdarzeń szkodowych, w tym w odniesieniu do szkód wynikających z katastrof naturalnych, a także zmian w kosztach szkód, (iv) trendów poziomów umieralności i zachorowalności, (v) poziomu odporności, (vi) poziomu braku płatności - szczególnie w segmencie bankowości, (vii) poziomu stóp procentowych, (viii) kursów walutowych, szczególnie EUR/USD, (ix) przepisów prawnych i regulacji, szczególnie podatkowych, (x) wpływu przejęć, w tym kwestii związanych z integracją i reorganizacją oraz (xi) ogólnych warunków konkurencyjnych w zakresie lokalnym, regionalnym, krajowym i/lub globalnym. Wiele z tych czynników może cechować się zwiększonym prawdopodobieństwem wystąpienia lub wyższą wagą skutków ich wystąpienia w przypadku wystąpienia ataków terrorystycznych i ich konsekwencji.